środa, 5 października 2011

Kto przywita kosmitów?

Podobno mamy już pełnomocnika przy ONZ do spraw kontaktów z pozaziemskimi cywilizacjami, ma nim być astrofizyk pani Mazlan Othoman z Malezji. Wzmianki o tym wydarzeniu są nikłe, bo i co w tym ciekawego? Takie głupoty trochę. My ludzie mamy tyle innych ważnych, palących spraw na głowie: otyłość, głód, pracoholizm, bezrobocie, hedonizm, depresja, choroby, zdrowie. Nie, przepraszam, ze zdrowiem nie mamy już na szczęście kłopotów, ten problem został skutecznie rozwiązany a nawet zlikwidowany. Zdrowie, jako takie, już od dawna nie istnieje we współczesnych społeczeństwach. Mało, bo mało, ale zawsze coś zostało zrobione, no i do przodu.
Ale gdyby te bzdury okazały sie prawdą, gdyby tak się stało... Przypuśćmy, że przylecą jakieś człowiekopodobne kosmiczne polipy - obcy, to, kto powinien ich przywitać? Kto ma oprowadzić po planecie, zabawić rozmową, oczarować wdzięcznym wyglądem i luzackim dowcipem? Czy aby na pewno nikomu nie znana pani Othoman i jej wymięci współpracownicy w wyciagnietych swetrach i  niemodnych okularach? Wszyscy wiemy z amerykańskich filmów, że naukowcy są niezałapani, oderwani od rzeczywistości, no i nieładni. Czy takich Ziemian, jako pierwszych mają poznać kosmici? A może podejśc do sprawy inaczej? Może pokazać to, co mamy najlepsze? Wysłać tych, których najbardziej podziwiamy! Nie wstydźmy się! Wyślijmy tych, których najbardziej kochamy, tych z którymi się identyfikujemy! Wyślijmy Homo Sapiens sznanych i uwielbianych na całym globie, ludzkie superwzory, nasze cacuszka, nasze megagwiazdy! Wybor nie jest łatwy. Kandydatów jest wielu. Po dogłebnym rozważaniu tematu proponuję ekipę skromną, ale wyważoną: Cristiano Ronaldo, Brad Pit, Serena Williams i Doda. Wiem, wiem. Ostatnia z czwórki nie jest gwiazdą światowego formatu, ale jest fajna i nasza. Myślę, że Polska jako kraj wybitnie pacyfistyczny, kraj który dużo wycierpiał i walczył za innych Homo Sapiens ma prawo do własnego przedstawiciela. Czy taka ekipa nie byłaby bliższa 6 miliardom ludzkich serc, niż nikomu nie znani jajogłowi?

1 komentarz: