Obserwacje, pozłacane myśli i przemyślenia hrabiny na temat współczesnej rzeczywistości. Opowiadania autorstwa hrabiny z tej i nie z tej Ziemi, z obszarów nieznanych nauce, ministerstwu sprawiedliwości, świętym, błogosławionym, urzędom skarbowym, wykwalifikowanym pedagogom i nawozom sztucznym. Opowiadania ujęte w zgrabne i krótkie na szczęście książeczki. Zapraszam...
czwartek, 6 października 2011
Poranne uderzenia
Pierwszą rzeczą, która mnie dziś rano uderzyła, a właściwie uderzyły były śliwki pod oczami, niestety moimi. Na szczęście śliwki były miękkie, więc zbytnio nie uwierały oczodołów, ale i tak czułam sie jak ktoś, komu całą noc wpychano do oczu brudne szmaty oblepione piaskiem. Bardzo nieprzyjemny typ zmęczenia. Nie lubię mieć zmęczonych oczu, a niestety często mam, bo nadużywam mych małych okienek na świat. Jednym słowem - nie wyspałam się. Po wzięciu prysznica śliwki zapadły się a szmaty zamieniły w firany. Zrobiło się trochę lżej. Drugie uderzenie było ciekawsze i należało do niusów dnia. Nius brzmi - 18 Księżna Alba wychodzi za mąż! Panna mloda ma 85 lat i olbrzymi majątek, fajne i takie sobie, takie rzeczy przestały juz dziwić. Nie o to chodzi. To, że jest ekscentryczna a przyszły mąż znacznie młodszy, też nic szczególnego. Chodzi o jej wygląd. To jej wygląd mnie zafascynował! Tak jak pięknie się nazywa - María del Rosario Cayetana Fitz-James Stuart y Silva - tak bardzo jest brzydka. Jej brzydota jest tak niewiarygodna, że aż fascynująca i o dziwo nie jest darem od Boga, ale od chirurgów plastycznych. O dziwo, bo jak wiemy z doświadczenia wszystko, co złe, paskudne i smutne serwuje nam Bóg, a to co fajne, smaczne i przyjemne - szatan. Wiadomo także, że dary boskie uszlachetniają i należy je przyjmować z radością a dary szatańskie psują i należy je (niestety) odtrącać. A odtrącać trudno, bardzo trudno. Przyjemne życie tak kusi... Niestety, niełatwo być dobrym człowiekiem, gdy ma się takiego Boga. W kazdym bądź razie to nie on pocharatał twarz księżnej. Gdy ją zobaczyłam na zdjęciach natychmiast staneła mi przed oczami 13 księzna Alba. Nie, nie znałam jej osobiście, jestem za młoda, chociaż z drugiej strony podobno już nie. Wszystko zależy od punktu widzenia, cdn...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Starsza wesja pani - Maríi del Rosario Cayetana Fitz-James Stuart y Silva - uderzenie w samo poludnie. Brrr!
OdpowiedzUsuń